|
lipiec 2026 r.
Dni Hanzy w Stargardzie za nami. Co dalej?
Przez cztery czerwcowe dni 2026 roku Stargard wyglądał inaczej niż zwykle. W naszym mieście gościło kilkuset przedstawicieli miast – członków Nowej Hanzy. Licznie przybyli też turyści, a i Stargardzianie mogli choć troszkę, może po raz pierwszy i w pigułce poznać bliższe i odleglejsze miasta, które w średniowieczu łączyła przynależność do prężnego związku kupieckiego, a które dziś chcą zacieśniać więzy współpracy kulturalnej i gospodarczej bazując na tych ideach, które kiedyś były podstawą ich rozkwitu. Wielomiesięczne przygotowania, by godnie przyjąć licznych przybyszów i dobrze zaprezentować miasto, powiodły się.
Mimo niezbyt życzliwej pogody czuć było w Stargardzie atmosferę fiesty, doznali jej Stargardzianie, a i goście zapewne zabrali ze sobą miłe wrażenia. Ciekawych wydarzeń było tak dużo, że trudno było uczestniczyć we wszystkich. Trzeba wspomnieć też o spotkaniach przedstawicieli samorządów, biznesu oraz młodzieży w ramach Młodej Hanzy. Miasto pokazało, że potrafi zorganizować imprezę o dużej skali i, że ma co pokazać. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić. A stwierdzam to obserwując wcześniej Dni Hanzy w czterech miastach (Rostock, Toruń, Gdańsk, Visby). Tak więc przed Brunszwikiem, który będzie gospodarzem takiej imprezy w przyszłym roku, stoi duże wyzwaniem, by dorównać Stargardowi. Trzeba docenić duży wysiłek wszystkich zaangażowanych w organizację Dni Hanzy. Te starania, przy okazji, wprowadziły w mieście wiele korzystnych zmian. Myślę tutaj o niektórych inwestycjach lub modernizacjach infrastrukturalnych, które co prawda nie wynikały bezpośrednio z potrzeb związanych z tą imprezą, ale zapewne były nią w jakimś stopniu inspirowane i z nami zostaną. Chodzi o poprawę stanu dróg, chodników i oświetlenia (szczególnie na Starym Mieście), poprawę estetyki różnych obiektów przez: drobne naprawy, usunięcie szpecących elementów i docenienie znaczenia zieleni w przestrzeni miejskiej. Chciałoby się wierzyć, że te dobre zmiany będą dalej postępować. Przygotowania do Dni Hanzy zawierały też element przybliżenia historii naszego miasta Stargardzianom. Jej znajomość sprzyja wzmocnieniu poczucia tożsamości miejskiej i jest ważnym czynnikiem w budowaniu naszej wspólnoty. Pomaga też zrozumieć, przy całej złożoności dziejów tej ziemi, co było i nadal może być podstawą jej rozwoju. Docenienie dziedzictwa kulturowego, którego jesteśmy spadkobiercami sprzyja jego poszanowaniu i opiece nad nim. Dzięki temu, że my współcześni sami o nie dbamy, mamy prawo być z niego dumni i chwalić się nim przed innymi. Przynależność do średniowiecznej Hanzy dała Stargardowi bogactwo i taki zastrzyk energii, że ich ponadprzeciętne efekty widać do dziś. Współpraca, solidarność, aktywność, przedsiębiorczość, odwaga w podejmowaniu wyzwań, ambicje na polu kultury cechowały średniowiecznych Stargardzian. Warte są uwagi i dziś. Ten element naszych dziejów, a więc przynależność do związku, z wszelkimi płynącymi z tego faktu korzyściami, tak dobitnie i wyraźnie został uwypuklony właściwie dopiero przy okazji organizacji przez nas Dni Hanzy. Ten historyczny, a jednak tak istotny w dziejach naszego miasta, temat pojawił się w szkołach, publikacjach, przestrzeni internetowej, na wystawach, spacerach historycznych i podobnych przedsięwzięciach. Stargardzkie Dni Hanzy były okazją do promocji miasta jako miejsca atrakcyjnego dla turystów. O potencjale tkwiącym w naszych zabytkach tworzących istny gwiazdozbiór gotyku nie trzeba się w tym miejscu rozpisywać. Ważne by przełożyło się to na efekty w postaci wzrostu ruchu turystycznego i przyniosło wymierne korzyści lokalnym przedsiębiorcom. Liczymy na rozwój branży turystycznej w zakresie gastronomii jak i zakwaterowania. Baza odpowiada na potrzeby, potrzeby tworzą bazę – trzeba mieć świadomość tego wzajemnego oddziaływania. Dni Hanzy spowodowały, że Stargard stał się bardziej znany w gronie miast należących do Nowej Hanzy. Zaznaczył się wyraźnie i korzystnie. Jest mniej anonimowy. Na skutki długofalowe trzeba poczekać. Tak jak na dostrzeżenie i właściwe uznanie jego rangi przez globtroterów krajowych. Wydaje się, że pod tym względem jest jeszcze sporo do zrobienia, bowiem przy okazji tej imprezy nie nastąpiło jakieś spektakularne przebicie się do szerszego odbiorcy. Wiem, że jest to bardzo trudne i kosztowne. Dni Hanzy - po akcji zmiany nazwy miasta - były bodajże największym wydarzeniem promującym Stargard jako miasto z charakterem i godne uwagi. Ważne żeby z przekonaniem robić kolejne kroki w tym kierunku. W najbliższych miesiącach powstaną różne materiały o charakterze informacyjno – promocyjnym w formie tradycyjnej (papierowej) jak i dla przestrzeni internetowej. TPS czynnie w tym uczestniczy dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Trwają prace nad powstaniem trasy muzealnej. W najbliższych latach spodziewamy się inwestycji, które uatrakcyjnią serce Starego Miasta i jego centrum. To wszystko z myślą nie tylko o Stargardzianach, ale i o przybyszach. Wracamy do Dni Hanzy. W kolejnych latach odbędą się one w: Brunszwiku, Stralsundzie, Wismarze, Zwolle, Harderwijk, Elblągu (2032), .... Powinniśmy być obecni nie tylko na nich, ale i na innych imprezach, na których można promować nasze miasto. Warto też przywrócić Stargard na Europejski Szlak Gotyku Ceglanego i przystąpić do Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (inaczej jesteśmy w wydawnictwach regionalnych marginalizowani) oraz korzystać z wszelkich kanałów komunikacyjnych dla promowania naszego miasta. A efekty będą z czasem widoczne.
MJ
Kilkanaście zdjęć z bogatego programu Dni Hanzy Stargard 2026 (autorzy zdjęć: członkowie i sympatycy TPS)
Jako ciekawostkę przedstawiamy zdjęcia z Elmshorn - miasta partnerskiego Stargardu, które w czerwcu, choć nie należało do Hanzy, w jednym z okien wystawowych umieściło przedmioty związane ze Stargardem i faktem organizacji przez nasze miasto Dni Hanzy (autorzy: koledzy z Elmshorn)
|