Powrót na główną stronę

              marzec 2026 r.

 

Ziemia Stargardzka

 

Gmina Kobylanka - woda i zgoda

 

W Gminie Kobylanka znajduje się najbardziej zagospodarowana turystycznie i rekreacyjnie część  wybrzeża (ok. 8 km) - piątego pod względem powierzchni (35,2 km2) jeziora w Polsce - Miedwia. Jest to też najzasobniejszy w wodę zbiornik wodny w kraju (ok. 0,68 km3). Występuje w nim też największa kryptodepresja (29 m p.p.m.). Gmina leży między dwoma znaczącymi w historii i teraźniejszości Pomorza miastami - Stargardem i Szczecinem. Rozdziela je, ale też można powiedzieć - łączy.

Mapka Gminy Kobylanka - przed budowa obwodnicy (źródło: E. Olszewski, M. Skwara, Ziemia Stargardzka z bliska, TPS, Stargard 2005)

Samo Miedwie wymagałoby osobnego opisu, począwszy od czasu tworzenia się pra-Miedwia (11 tys. - 10 tys. lat temu), jako końcowego efektu ostatniego zlodowacenia. Przez kolejne tysiąclecia trwał proces opanowywania tych terenów przez roślinność i faunę - najpierw charakterystyczną dla strefy zimnej, a później umiarkowanej. Z czasem dotarł tu i człowiek, który zaczął wpływać na otaczającą go przyrodę. Dolina Płoni, w której zlewni znajduje się Miedwie to obszar, w którym napotkano ślady osadnictwa sięgające paleolitu. Ale najbardziej istotne ingerencje człowieka związane są chęcią wykorzystania wody -  jej życiodajnego potencjału, jak i tkwiącej w niej siły. Szczególnie znaczące działania nastąpiły, już w czasach historycznych, wraz z intensyfikacją rolnictwa. Osadzeni w Kołbaczu (obecnie gmina Stare Czarnowo) duńscy cystersi (XII w.) reprezentowali wysoki poziom kultury rolnej. Regulowali i spiętrzali rzeki i strumienie, budowali młyny wodne, zakładali stawy rybne. Kolejne potężne oddziaływania ludzkie na stosunki wodne na tym terenie to prace regulacyjne przeprowadzone w XVIII w. Usunięcie jazów na Płoni spowodowało obniżenie poziomu jeziora o ok. 2,4 m. Zmniejszyło to powierzchnię jeziora i doprowadziło do osuszenia rozległych obszarów bagiennych wokół niego. Pozwoliło to na intensywny rozwój rolnictwa na pozyskanych terenach. Jeszcze długo przed pierwszą wojną światową doceniono Miedwie jako świetne miejsce dla uprawiania sportów wodnych i rekreacji. Również w czasach powojennych jeździło się chętnie na "Madizę". Dla relaksu licznie bywali tu nie tylko Stargardzianie, ale też szukający przyjemności z kontaktu z wodą przyjezdni spoza naszego miasta. W latach siedemdziesiątych XX w. Miedwie stało się rezerwuarem i dostawcą wody pitnej dla potrzebującego jej Szczecina. Jezioro jest otoczone przez parę gmin, jednak część brzegu znajdująca się w gminie Kobylanka jest najbardziej zagospodarowana.

Najstarsze ślady osadnictwa ludzkiego na terenie gminy pochodzą z okresu paleolitu. Ich usytuowanie przy krawędzi jeziora wskazuje na ścisły związek życia osadników z wodą. Jednakże zarówno w tych czasach jak i w neolicie oraz okresie wpływów rzymskich gęstsze osadnictwo miało miejsce poza obszarem dzisiejszej gminy - na południowy-wschód od jeziora. We wczesnym średniowieczu obszar nadmiedwiański jak i całego Pomorza zajmowała ludność słowiańska. Świadczy o tym m.in. charakterystyczny dla osadnictwa słowiańskiego owalnicowy układ powstałych wówczas wsi oraz relikty języka zawarte w nazwach najstarszych miejscowości i innych nazw terenowych (najdawniejsza znana nazwa Miedwia -Medui  wywodziła się od słowa med - miód). Wraz osadzeniem tu cystersów (1173/1174 r.), którzy objęli ziemie głównie na zachód i południe od jeziora, zaczęli tu napływać liczni osadnicy z Niemiec. Z miejscowości należących do zakonu w opisywanej tu gminie należy wymienić przede wszystkim Rekowo (nadanie w 1179 r.), ale też Kobylankę. Do biskupów kamieńskich należało Kunowo i Bielkowo. Ta druga miejscowość, w połowie XIII wieku, też weszła w skład ziem należących do klasztoru w Kołbaczu. Znaczącym impulsem do tworzenia nowych osad było przeprowadzenie w latach 1768-1770 wielkich prac melioracyjnych w rejonie Miedwia. Po przekopaniu kanałów i usunięciu zastawów w Kołbaczu na Płoni obniżył się poziom lustra wody i powierzchnia Miedwia znacznie się zmniejszyła. Powstały nowe tereny nadające się do uprawy i zamieszkania. W 1746 r. Miedwie miało 4258 ha powierzchni (obecnie ok. 3520 ha). Począwszy od lat pięćdziesiątych osiemnastego wieku, w wyniku tzw. osadnictwa fryderycjańskiego (od imienia króla Prus Fryderyka II Wielkiego), zaczęły powstawać nowe osady, które stały się zalążkiem dzisiejszych wiosek: Morzyczyn (1752 - Moritzfelde), Niedźwiedź (1753 - Bärenbruch), Jęczydół (1770 - Brenkenhofswalde), Motaniec (1777 - Spaldingsfelde), Reptowo (1777 - Karolinenhorst), Cisewo (1785 - Zimmermannhorst), Wielichówko (w obrębie sołectwa Cisewo - osada na miejscu folwarku). Niemiecka nazwa Jęczydołu - pochodzi od nazwiska prezydenta regencji Pomorza i Nowej Marchii za czasów Fryderyka II Franza von Brenkenhoff odpowiedzialnego między innymi za melioracje terenów podmokłych na zarządzanym obszarze (był też m. in. budowniczym Kanału Bydgoskiego). W Stargardzie kanał odprowadzający wody z Krąpieli a biegnący wzdłuż ulicy Bydgoskiej przed wojną także nosił jego imię - Brenkenhoffscanal.

W dolnej części herbu gminy Kobylanka występuje sieja miedwiańska na błękitnym tle. Jest to symboliczne podkreślenie związku tej ziemi z wodą (głównie z Miedwiem). W górnej części widzimy lipę, która ilustruje fakt zawarcia zgody po wyniszczającej wojnie pszennej między Stargardem a Szczecinem, który chcąc mieć monopol na handel towarami u ujścia Odry próbował złamać zasadę wolnej sprzedaży - przede wszystkim zboża - w obrębie księstwa Gryfitów, żądając przestrzegania dla siebie prawa składu dla towarów wysyłanych ze Stargardu. Zasadzenie lipy ("Wieniec Zgody") w 1460 roku przez burmistrzów obu miast miało być znakiem zawarcia pokoju między zwaśnionymi stronami. Konflikt trwał jednak nadal (do 1464 r.), choć w nieco łagodniejszej formie. Spory między oboma miastami ożywały i w następnych wiekach, mimo że na pamiątkę pierwszego aktu pojednania, co sto lat, sadzono kolejne lipy. Ta z 1960 r. niestety uschła. W centrum Kobylanki, gdzie rosną pamiątkowe lipy, obecnie zobaczymy także urządzony skwer z granitowymi płytami poświęconymi miejscowościom gminy. Rywalizacja między miastami jest czymś naturalnym. Także współcześnie. Ważne by odbywała się ona zgodnie z zasadami fair play.

Kobylanka: lipa zasadzona w 1460 r. na znak zgody i skwer z płytami i fontanną

O zgodzie mówi legenda związana z wyposażeniem kościoła w Kunowie. Według niej ołtarz i ambonę w tej świątyni ufundowały dwie zwaśnione rodziny. Ich budowa była przez obie strony utrzymywana w tajemnicy. Intencją wszczęcia przez obie strony tych przedsięwzięć była chęć wzbudzenia  zazdrości u antagonistów. Po ich ustawieniu (w 1714 r.)  i zachwycie jakie wywołały, skłóceni sąsiedzi podali sobie ręce na zgodę.

Skromnym śladem i pamiątką po żyjących tu wcześniej pokoleniach jest znajdujące się w Kobylance lapidarium (także w Cisewie, Morzyczynie, Reptowie). W niektórych miejscowościach spotkać możemy pozostałości po pomnikach upamiętniających mieszkańców tutejszych wsi, którzy zginęli na frontach pierwszej wojny światowej w: Cisewie (w lapidarium), Niedźwiedziu (obecnie z figurą św. Floriana), Reptowie (aktualnie na cokole umieszczona jest figurka Matki Boskiej), Kobylance (obecnie z figurą Chrystusa) i Jęczydole.

Fragment lapidarium w Kobylance i obelisk z tablicą wspomnieniową w Jęczydole

W związku z powojennymi zmianami ludnościowymi, na uwagę zasługuje historia związana z kościołem w Bielkowie. Po wojnie przyjechała tu duża grupa mieszkańców wsi Sąsiadowice na Ukrainie. Przywieźli ze sobą niewielki obraz św. Anny Samotrzeciej, która była patronką świątyni w ich rodzinnej wsi.  W nowym miejscu swego osiedlenia ich kościół też otrzymał imię tej świętej. Po jakimś czasie główny ołtarz ozdobili dużą kopią przywiezionego obrazu.  W ten sposób w nowe miejsce przenieśli oni cząstkę swego dawnego świata.

Historia osadnictwa na ternie gminy wskazuje, że nie może być ona bogata w zabytki. Kościoły o odległym czasie powstania spotkamy jedynie w Kunowie (kamienno-ceglany z XV w., wieża z XVI w.) i Bielkowie (kamienno-ceglany z XV w., przebudowa XIX w. - po pożarze). Kościoły ryglowe z XVIII w. w Rekowie i Kobylance nie dotrwały do dzisiejszych czasów. Obecna świątynia w stolicy gminy pochodzi z roku 1936. W kilku miejscowościach możemy napotkać budynki mieszkalne i gospodarcze o dziewiętnastowiecznym rodowodzie (Bielkowo, Kobylanka, Reptowo, Niedźwiedź). W kilku miejscowościach znajdują się też drzewa uznane za pomniki przyrody.

Kościoły w: Kunowie, Bielkowie i Kobylance

Teren dzisiejszej gminy to miejsce, dokąd chętnie przenoszą się mieszkańcy wielkich sąsiadów - Szczecina i Stargardu. Przyciąga ich tu chęć ucieczki od miejskiego zgiełku. Jednocześnie dogodne połączenia komunikacyjne z tymi miastami, umożliwiają wykonywanie tam pracy i korzystanie z propozycji edukacyjnych, kulturalnych itp. jakie oferuje nasza aglomeracja. Dość powszechna tendencja dezurbanizacji wywołuje potrzebę tworzenia nowych, różnorodnych więzi we wnętrzu aglomeracji i zmusza do łączenia się jej mieszańców w poszukiwaniu rozwiązywania wspólnych problemów.

Dzięki bliskości naszego miasta i potencjałowi Miedwia na jego północnym wybrzeżu funkcjonuje swoisty Stargard-Bad (przed I wojną były plany uruchomienia linii tramwajowej łączącej Stargard z Miedwiem). Jezioro przyciąga także turystów spoza naszego miasta. Rozwija się baza noclegowa, działają  tu liczne punkty gastronomiczne i wypożyczalnie sprzętu wodnego. Wczasowicze mogą się przejść kilkukilometrową promenadą, skorzystać z piaszczystej albo trawiastej, zacienionej plaży. Nad jeziorem urządzono amfiteatr, a wkrótce powstanie tam także kryta sala widowiskowa. Nad Miedwie łatwo dotrzeć: ścieżką rowerową ze Stargardu, pociągiem do pobliskiego Miedwiecka, stargardzką komunikacją miejską, czy samochodem bezpośrednio z miasta lub zbaczając z S10. Dla rowerzystów ciekawy może też być przejazd trasą dookoła Miedwia. Jezioro nie jest jedyną atrakcją gminy. Jej północno-zachodnia część leży na skraju Puszczy Goleniowskiej, co może zainteresować osoby lubiące wędrówki piesze i rowerowe.

Bliskość Miedwia i okolicy sprawia, że Stargardzianie, co dane mieszkańcom niewielu miast w Polsce, niemal na wyciągniecie ręki mają atrakcyjną przestrzeń, doskonałą dla aktywnego wypoczynku i niosącą kojący relaks.

Nadjeziorne widoki: Miedwie sięgające horyzontu (1), fragment promenady z miejscem na wytchnienie (2), amfiteatr (3)

 MJ

 

 

 

      

Ilustracje - MJ (poza zaznaczonymi w podpisach)

Korzystałem m.in. z:

Katalog Zabytków Powiatu Stargardzkiego pod redakcją Marcina Majewskiego t. I i II, Muzeum w Stargardzie, Stargard 2010,

Edward Olszewski, Marian Skwara, Ziemia stargardzka z bliska, Towarzystwo Przyjaciół Stargardu, Stargard 2005